TREPANACJA - (za "Słownik wyrazów obcych") w medycynie operacja chirurgiczna polegająca na wywierceniu otworu w kości, zwłaszcza kości czaszki, po to, by dostać się do chorego lub uszkodzonego miejsca: Trepanacja czaszki była wykonywana już w starożytności. W stomatologii dokonuje się zabiegu trepanacji zęba po to, aby otworzyć jego koronę, pod którą jest stan zapalny, lub po to, żeby dotrzeć do miazgi próchniejącego zęba.
fr. trépanation od gr. trýpanon ‘świder’

Tu: Próba 'przewiercenia się' przez powszechną obojętność społeczeństwa i dotarcia do 'chorego miejsca' - powodu, że w Polsce dzieje się źle, a zawsze przecież może być lepiej.

poniedziałek, 2 lipca 2012


Nie jestem w stanie pojąć czemu ludzie nie próbują nic zmieniać. A jeszcze bardziej nie rozumiem tych, którzy wmawiają nam, że nie jesteśmy w stanie nic zdziałać. Nasze idee okazują się błahe, cele zbyt  wzniosłe. Wracamy do szeregu i tańczymy dalej w kołowrotku, w chocholim tańcu. Dlaczego? Czyż nie jest tak, że deszcz zaczyna się od jednej kropli? Tak samo rewolucja zaczyna się od jednostki. Ta rewolucja jest w nas. Nieprzypadkowo używam słowa „rewolucja” – nie uważam je za zbyt mocne, absolutnie! Uważam, że potrzeba zmian jest tak mocna, że to musi się otrzeć o rewolucję przede wszystkim tą w głowach naszego społeczeństwa.
Naszła mnie pewna refleksja gdy rozmawiałam z Polakami, którzy wyjechali z kraju „za chlebem”. Tomasz wyjechał do Londynu ponad 10 lat temu. Siedem pierwszych spędził samotnie, dopiero potem przyjechała i została na stałe jego żona. O Polsce mówi, jako kraju bez przyszłości. Nie tylko dla niego, ale dla wszystkich. Recepta: wyjechać jak najdalej i oby nie wracać. Mówi, że przekracza granice Polski i od razu budzi się w nim, jak to określa, „niepokój.

Maciek, 24 lata. Wyjechał tylko na kilka miesięcy do pracy. Również Anglia i podobne wrażenia.
„Jak jestem w Londynie mam pełno sił i chęci. Do wszystkiego, po prostu do życia. Pracuję, zarabiam pieniądze, wydaje je… Stać mnie na wszystko” – mówi.  W Polsce zaczyna się narzekanie i według niego to właśnie zabija w nim jakąkolwiek motywację do zrobienia coś ze swoim życiem.

Pytam się, gdzie jest fenomen tej Anglii? Skoro tonąca wyspa może stworzyć takie możliwości to czemu my, na stałym lądzie, nie mielibyśmy tego zrobić. Jak na razie – cóż. Rządzący występują  w roli marionetek w rękach USA, Rosji i UE. I tak jest, nie potrzeba żadnych teorii spiskowych, bo przy głębszej analizie okazuje się, że nawet nie próbują się z tym kryć.

„Reagują” poprzez tworzenie  wydarzenia na Facebooku, gdzie największą linią oporu jest kliknięcie „Lubię to!”.  Państwo staje się pasywne. Ludzie stają się pasywni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz